Chiny ( Hong Kong, Makao i Shenzen ) Tanie Podróżowanie….

PAT6088a1

Dzisiaj zabiorę wszystkich zainteresowanych w magiczną podróż do Chin…:-)

PAT6315-Edit

Spostrzeżenia, uwagi oraz porady dotyczące w/w wyprawy postaram się przedstawić na tyle zwięźle, na ile to będzie możliwe…:-)

Wszystkie przedstawione przeze mnie opinie jak również zamieszczone fotografie są tylko mojego autorstwa!

Moja przygoda z Chinami rozpoczęła się w 2009 roku.  Zaznaczam również, że chcąc odwiedzić, dla mnie wówczas ten tajemniczy Kraj  - zdecydowałem się na wyprawę w nieznane całkiem nieprzygotowany w sensie organizacyjnym. Innymi słowy nie korzystałem z usług pośredników.

Zatem przelot, nocleg…jak również tzw. cała reszta została tylko po mojej stronie:-) Byłem jednak bogaty w cały szereg informacji

( które udało mi się zdobyć w internecie) niezbędnych do realizacji mojego marzenia….:-)

Zatem do konkretów: Tak wiele, za tak niewiele….:-)

Miałem szczęście i udało mi się ustrzelić zarówno Lot ( lufthansa ) jak również nocleg ( w 4 gwiazdkowym super hotelu ) za grosze….:-) Rezerwację oczywiście realizowane były tylko za pośrednictwem internetu.

Od momentu wylotu miałem 10 dni na ogarnięcie wszystkiego co sobie zaplanowałem oraz tego o czym nie miałem zielonego pojęcia…:-)

 0001-19

0001-68

Przelot z Gdańska do Hong Kongu ( w tym jedna przesiadka ), to około 14 godzin naprawdę dobrej zabawy:-) Samolot przeszedł moje najśmielsze oczekiwania – zarówno pod względem technicznym , komfortowym oraz kulinarnym…., a nieprzyzwoicie miła obsługa Stewardes pozostaje w mojej pamięci po dziś dzień….:-)

0001-2

Uraczony dobrym serwisem w sensie audio i poczęstunku, w postaci pysznego jedzenia i jeszcze pyszniejszych drinków w mgnieniu oka dotarłem do celu, tj. do Hong Kongu…:-)

Przylot: Niesamowite wrażenie! Różnica pomiędzy temperaturą w klimatyzowanym samolocie, a temperaturą oraz wilgotnością powietrza na zewnątrz była powalająca ( dosłownie )….:-)

PAT6367-1

0001

Przybyłem na Lotnisko Chek Lap Kok. Zwracam również uwagę na obowiązującą lokalną strefę czasową, która daje się we znaki podczas tzw procesu adaptacji…:-)

Choć z drugiej strony różnica czasu w przypadku mojej osoby nie miała najmniejszego znaczenia… Chęć zabrania namiastki Chin, widzianych okiem obiektywu ze sobą w pigułce z powrotem do Gdańska momentalnie postawiła mnie na nogi…:-)

Lotnisko jest nowe, powstałe na sztucznej wyspie…,  tak rozległe, że odległość między np. terminalem, a punktem przylotów należy pokonać pociągiem…:-) Wielkość lotniska doskonale obrazuje jego przepustowość – 50 mln. ludzi rocznie..:-)

0001-3

0001-4

Po odprawie paszportowej i odebraniu swojego bagażu udałem się do punktu wymiany waluty USD na HKD. Kurs średni NBP, tak więc nie zostałem zdruzgotany finansowo…:-)

Kolejne wyzwanie, to przeprawa z Lotniska do Hotelu. Moim zdaniem najszybciej i najlepiej w/w trasę pokonać Airport Express, choć pozostają jeszcze inne środki transportu jak: autobusy, promy… Koszt transportu do Hong Kongu, to kwota około 100 HKD w jedną stronę.

Polecam jednak uzbrojenie się w kartę Octopus, która dostępna jest już na Lotnisku. Jest to karta płatnicza akceptowana przez cały transport publiczny ( metro, tramwaje, autobusy, promy ) jak również sklepy….:-) Karta posiada chip, który wystarczy podstawić pod czytnik i w jednej chwili cieszyć się realizacją transakcji:-) Ponad to na wyświetlaczu czytnika pojawia się stan konta karty, co pozwala na czas ją uzupełnić. Automaty do doładowania karty znajdują się na każdej stacji metra.

Koszt pierwszego zakupu karty Octopus, to 150 HKD ( w tym 50 HKD , to depozyd ). Depozyt odzyskujemy w chwili zwrotu karty!

Dużym szokiem była sama jazda Airport Express do Hong Kongu – Ludzie w białych maskach na twarzach wprawili mój tok myślenia w tzw. mały obłęd i obawę o swoje zdrowie… Zaznaczam również, że był to kończący się okres ptasiej grypy.

Jednak sam pociąg bardzo nowoczesny, opisy wewnątrz w języku chińskim i uffff w angielskim….:-) Dużym ułatwieniem dla Ludzi bez znajomości języka jest znajdująca się pod sufitem linia diod obrazująca kolejne stacje jak również aktualne położenie…:-)

0001-43

Decydując się jednak na podróż z Lotniska autobusem można cieszyć oko takimi widokami…:-)

0001-5

0001-6

0001-7

0001-8

0001-9

0002-2

Nareszcie Hong Kong:-)

Tytułem wstępu: Obejmuje kilka wysp, w tym główną Hongkong ( ang. Hong Kong Island ), półwysep Koulun ( ang. Kowloon ), oraz tzw. Terytoria ( ang. The New Territories).

Pierwsze wrażenia: Zapierają dech w piersi….:-) Gdybym miał opisać Hong Kong jednym zwrotem, to użyłbym – WIELKI ŚWIAT….WIELKICH KONTRASTÓW….:-)

Naprawdę trudno oddać realistycznie zaledwie w paru zdaniach cały urok tej wyspy…:-)

Na szczęście do hotelu udało mi się trafić bez najmniejszego problemu. Nie ukrywam, że hotel zaskoczył mnie równie miło jak samo zderzenie z Kong Kongiem na dzień dobry…:-) Piękny, ładnie wykończony wysoko-piętrowy hotel. Pokój pomimo tego, że nie był zbyt obszerny jak na Hong Kong przystało, to naprawdę opiewał luksusem w każdym calu:-)

0001-11

0001-12

0001-10

0001-14

Warto dodać : PYSZNE ŚNIADANIA, które były jedną z wielu przyjemności podczas mojego pobytu w Chinach:-)

Kolejną atrakcją był hotelowy basen wraz z jacuzzi usytuowany tak, by podczas relaksu upajać swoje oczy pięknym widokiem panoramy Hong Kongu…:-)

0001-18

Ponad to piękny widok z okna ( zostałem zakwaterowany na prawie ostatnim piętrze ).

0001-13

Po wyjściu z hotelu pierwsze co rzuciło mi się w oczy, to ogromny ruch na ulicach miasta i ogrom ludzi na chodnikach…. Ruch uliczny jest lewostronny – należy zatem uważać na auta poruszające się z innej strony niż byśmy się tego spodziewali…:-)

0001-32

0001-31

0001-29

0001-30

PAT6167

DSC_0186

DSC_0003-Edit

0001-33

Teraz skrajności, o których wspomniałem wcześniej, zderzenie luksusu z nędzą…

0001-70

0001-71

0001-72

0001-73

0001-74

Z drugiej strony zaś przepych i luksus…

PAT6349

Zanim rozpocznę prelekcję na temat związany z moim biznesowym podejściem do sprawy….:-) , to najpierw skupie się na tym – co warto zobaczyć mając do dyspozycji zaledwie parę dni…:-)

Zatem zaczynamy naszą wycieczkę:

Central, to dzielnica biurowców, finansowe serce miasta. Nowoczesna architektura w połączeniu z wyspami zieleni pozwala na odzyskanie spokoju ducha podczas codziennej gonitwy za tzw. lepszym jutrem….:-)

0001-28

Znajduję się tu również najwyższy budynek w okolicy IFC2 – mierzy 420m. wysokości – to naprawdę potężna bestia:-) Można dostać się na 55 piętro ( trzeba jednak mieć ze sobą paszport ).

PAT6036

PAT6028

Ciekawostką był dla mnie widok w dzielnicy Central ( niedziela ) całej masy Kobiet biesiadujących na ulicach miasta…:-)

0001-17

Chwilę później okazało się, że są to Kobiety, które na co dzień ( od poniedziałku do soboty ) pracują jako nianie i tym samym mieszkają u swoich pracodawców.

Niedziela to ich jedyny dzień wolny,a z racji słabych zasobów finansowych biesiadują pełną parą na ulicach miasta…:-) Siedzą na kartonach, gotują, jedzą kanapki, jedzenie z pojemników, piją herbatę z termosów, robią sobie manicure lub pedicure, etc…:-)

0001-15

0001-16

Kolejna atrakcja, to najdłuższe ruchome schody na świecie. Znajdziemy je pomiędzy ulicami Connaught Road Central, a Conduit Road. Warto zaznaczyć, że nie jest to instalacja ciągła, a schody w zależności od pory dnia – działają tylko w jednym kierunku ( w górę lub w dół )….:-)

Lan Kwai Fong – Polecam w szczególności miłośnikom kulinarnym: Kawiarnie, puby, restaurację, to wszystko dla koneserów kuchni z różnych stron świata…PYSZOTA za niewielkie pieniądze…:-)

0001-35

0001-37

0001-36

0001-34

Wzgórze Wiktorii ( bajeczne widoki ) – tramwajem na szczyt…:-) To trzeba zobaczyć…! Można tam dotrzeć na parę sposobów: autobusem, tramwajem, na pieszo…:-) ja jednak polecam tramwaj – Victoria Peak Tram. Wjeżdżamy zestawem dwóch wagoników w górę ( 373m ) pod bardzo ostrym kątem 45 stopni. Niesamowite przeżycie:-) Widok zapiera dech w piersi.

0001-20

0001-21

0001-22

Wjazd kolejką szynową na szczyt Victoria Peak, to niepowtarzalna okazja by podziwiać panoramę miasta!

hkp3

A tak to wygląda z zewnątrz…:-)

0001-23

Szczyt zdobyty…:-)

0001-27

W drodze na sama górę czekają nas różnego rodzaju atrakcję, między innymi tzw. shopping…:-)

0001-26

Sheung Wan i świątynia Man Mo, to tylko jedna stacja metrem od dzielnicy Central, a jaka zmiana klimatu…:-) Wiele budynków w starym stylu. Panuje tu większy ścisk. Mnóstwo małych lokalnych sklepików- typowych rodzinnych biznesów. Można tu zjeść jak również zrobić zakupy w postaci pamiątek…:-)

Niedaleko znajduję się Swiątynia Man Mo. Niska, parterowa stara architektura niespecjalnie komponuje się z widokiem brzydkich wieżowców, co daje poczucie charakterystycznego kontrastu. Swiątynia jest poświęcona bogu literatury ( Man ) i bogu wojny ( Mo ). Stąd właśnie jej nazwa:-). W powietrzu unosi się charakterystyczny dla tego magicznego miejsca zapach – dym z kadzideł, co naprawdę pobudza zmysły i porusza wyobraźnie.

Półwysep Koulun ( ang. Kowloon ). Jest to najgęściej zaludniony fragment Hong Kongu.

PAT6310

PAT6312

PAT6311

Dla miłośników zakupów polecam w szczególności Tsim Sha Tsui – mieści się w południowej części półwyspu:-) Odzież, elektronika, sprzęt fotograficzny, sprzęt filmowy – każdy tu znajdzie coś dla Siebie ( oczywiście w dobrej cenie )…:-) Sam zrobiłem wielkie zakupy w Hong Kongu w postaci sporej ilości sprzętu fotograficznego ( naprawdę polecam – sporo taniej niż w europie ).

PAT6014

0001-38

0001-39

0001-40

0001-41

0001-42

Kolejnym rajem dla miłośników fotografii jest mekka sklepów fotograficznych mieszcząca się przy ul.Stanley Street…:-)

PAT6042

Na południowym skraju półwyspu Kowloon mieści się również Centrum Kultury. Obok z kolei mieści się przystań promów, a przy niej ciągnie się nabrzeże, z którego jest cudny widok na całą wyspę Hong Kong, na drapacze chmur po drugiej stronie Zatoki Wiktorii. Widoki bajeczne…!!!:-)

PAT6315-Edit

planet1

Tutaj właśnie odbywa się wpisany do Księgi Rekordów  Guinness’a największy na świecie pokaz z cyklu: ŚWIATŁO i DŹWIĘK.

Nie można tego przegapić – efekt jest niesamowity…:-)

Wybaczcie jakość zdjęć, ale brak statywu zrobił swoje….:-(

0001-44

0001-45

W pobliżu znajduje się również Avenue of Stars – słynna Aleja Gwiazd – warto się pofatygować i może nawiązać „nowe znajomości”….:-)

0001-47

0001-46

Wyspa Lantau: Tutaj właśnie znajduję się największy na świecie posąg BUDDY Tian Tan – wykonany z brązu, mierzy 34 metry i waży 250 ton. Dotrzeć tam można za pomocą kolejki linowej ( Ngong Ping Cable Car ). Widoki są piorunujące….:-) Cała trasa trwa około 30 min i mierzy sobie 5.7 km.

0001-48

0001-49

0001-50

0001-51

0001-52

0001-53

0001-54

Cel osiągnięty…:-)

0001-55

W pobliżu znajduje się również wioska Ngong Ping Village gdzie możemy się cieszyć całą masą barów, restauracji oraz mini Disneylandem…:-)

Oczywiście nie można pominąć również Klasztoru Po Lin.

Wracając do hotelu natknąłem się na tzw. mokre zabawy…:-)

0001-56

Tai O: jest to lokalna wioseczka rybacka, gdzie domy osadzone są na wodzie… Dookoła starsi ludzie, naprawdę ciekawe miejsce i jeszcze ciekawszy klimat…:-) Nie ukrywam, że jest co fotografować.

Kolejnym etapem mojej wyprawy jest przystanek pt. Makao

Makao od Hong Kongu oddalone jest o około 65 km. drogą morską i tak też tam właśnie dotarłem..:-)

Oto czym miałem przyjemność „śmigać”…:-)

0001-57

Naprawdę urocze miasto, pełne czystych ulic i pięknych ogrodów. Cieszy się opinią „Orientalnego LAS VEGAS”, którą w 100% podzielam….:-)

Nie ukrywam, że zwidziałem Makao wzdłuż i wszerz – nie było lekko…! Jednak wszystko co miałem okazję zobaczyć

zrekompensowało „pozytywne zmęczenie” w pełnym tego słowa znaczeniu…:-)

Miałem zaledwie 1 dzień, który mogłem poświęcić na zwiedzanie tej wyjątkowej wyspy i właśnie dlatego skorzystałem z fachowej pomocy lokalnego przewodnika ( wyposażonego w auto z klimatyzacją )…:-) Sam nie dał bym rady…

Myślę, że najlepszym zobrazowaniem tego magicznego i wyjątkowego miejsca będą moje fotografie…:-)

0001-59

0001-60

0001-61

0001-62

0001-63

0001-65

0001-66

Będąc w Hong Kongu nie można odmówić sobie wyprawy do Makao!

Teraz odrobina informacji dla tych, którzy planują swoją podróż do Chin z nastawianiem na zakupy, czyli tzw. biznesowe podejście do tematu…:-)

Idąc tym tropem należy kierować się z Hong Kongu prosto do Shenzen.  Jest to miasteczko mieszczące się w południowo – wschodnich Chinach i co więcej bezpośrednio graniczy z Hong Kongiem..:-)

Można tam najwygodniej i najtaniej dotrzeć metrem! Następnie należy wypełnić już tylko kartki graniczne i uzbrojonym w Paszport spokojnie przejść na drugą stronę:-) Pod warunkiem, że jesteśmy w posiadaniu wizy! Jeżeli takowej nie mamy – można ją bez problemu nabyć w punkcie granicznym – ( wiza jednak jest ważna, o ile dobrze pamiętam 1 lub góra do 3 dni ).

Kiedy przekroczyłem granicę moim oczom ukazał się zupełnie inny świat ( inni ludzie, inne sklepy, wszystko zupełnie inne )! Nie da się ukryć, że jest ogromna przepaść między Hong Kongiem, a Shenzen, aż „strach” pomyśleć, co dzieję się idąć dalej w głąb Chin…:-)

Wracając jednak do zakupów – wg informacji które udało mi się zdobyć – kierowałem się bezpośrednio do najbliższego, ogromnego centrum handlowego ( spacerkiem około 10 min. ).

Kiedy moim oczom ukazało się to „COŚ”  to śmiało można było nazwać, to tzw. „PASZCZĄ LWA”…:-) Ogromny kilku piętrowy moloch i cała masa naganiaczy zapraszających do swoich jak również zaprzyjaźnionych sklepów. Ci którzy myślą, że trafią tam i będą zdolni uciec od obowiązujących mechanizmów kupna-sprzedaży, to są w dużym błędzie…:-)

Na zakupy w tym miejscu trzeba poświęcić minimum 3/4 dnia lub cały tydzień..:-)

Tutaj jednak dostaniemy wszystko czego dusza zapragnie! Wszelkie znane światowe marki dostępne są od ręki…:-) Jeżeli jesteś dobrym negocjatorem ( targować trzeba się obowiązkowo ), to wejdziesz w posiadanie wybranego towaru naprawdę za GROSZE!!!!

Komunikacja podczas zakupów nawet nie wymaga znajomości języka (choć wszyscy władają łamanym angielskim ). Proces targowania najczęściej sprowadza się do wklepywania cyfr na kalkulatorze…:-) Niesamowite są techniki negocjacji ze strony Sprzedających Chińczyków: żartują, irytują się, płaczą, złoszczą etc…:-) Wywalczenie satysfakcjonującej ceny można określić jako dobrą zabawę lub cięźką pracę…:-)

Asortyment – dosłownie wszystko ( zegarki, odzież męska, damska, dziecięca, okulary, torby, torebki, walizki, buty, kurtki, elektronika – trudno wymienić tu wszystkie kategorie..)…:-)

Proponuje jednak uzbroić się w lokalną walutę, ponieważ ich przelicznik wymiany walut jest korzystny najczęściej dla nich samych…:-)

Jeżeli traktujesz zakupy osobiście, to na pewno obkupisz się od stóp – po samą szyję, a nawet głowę..:-) Jeżeli natomiast liczysz na zarobek, to każdy zakupiony towar ( pod warunkiem, że będziesz dobrym negocjatorem ) będziesz mógł sprzedać po powrocie do domu za 300% lub więcej %…:-), a w najgorszym wypadku za 100% więcej…:-) Nie daje jednak gwarancji sukcesu finansowego!!!

Możesz tu również oddać się kulinarnym uciechom lub skorzystać w ramach relaksu z masażu…:-)

Niestety nie posiadam materiału fotograficznego z wyprawy do Shenzen ( myślę, że to zrozumiałe – po pierwsze przejście graniczne, po drugie zakupy….:-)…)

Podsumowując – POLECAM ZAKUPY W SHENZEN!!!:-)

Tak na zakończenie – moja wyprawa do Chin trwała 10 dni ( 9 noclegów ) i nie ukrywam, że była to przygoda naprawdę wyjątkowa i zarazem bardzo udana jak wiele innych moich podróży po świecie,  którymi na pewno się z Wami niebawem podzielę….:-)

Pomimo całego zmęczenia, które towarzyszyło mi podczas całej eskapady po Chinach – cały czas byłem naładowany pozytywną energią:-)

Warto zwrócić uwagę, że przez cały okres mojego pobytu utrzymywała się temperatura w wysokości około 40 stopni, a wilgotność powietrza była na granicy  80%

Ze mnie się „lało”,a Chińczycy byli matowi – ani grama potu….:-)

Jeżeli będziecie mieli jakiekolwiek pytania organizując swoją wyprawę do miejsc, które odwiedziłem, to służę pomocą:-)

Kontakt do mnie dostępny jest w menu Bloga…:-)

Pozdrawiam i życzę udanych podróży:-)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>